Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wasze przepisy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wasze przepisy. Pokaż wszystkie posty

14 stycznia 2017

Tortilla idealna.


W tej tortilli zawarte jest wszystko, co kocham.
Awokado!
Ser Gorgonzola!
A do tego słodycz gruszki i jeszcze orzechy.
Chyba nie ma lepszego połączenia.
Jak myślicie?


Tortilla z awokado i gruszką.
Na podstawie przepisu z bloga Niebo na Językach

3 placki tortilli
awokado
gruszka
garść rukoli
garść orzechów włoskich
100 g sera Gorgonzola
odrobina soku z limonki
szczypta ostrej papryki
sól, pieprz

Miąższ z awokado delikatnie rozgniatamy widelcem i dodajemy do niego sok z limonki i przyprawy. Dokładnie mieszamy. Gruszkę kroimy na plastry, ser kroimy w kostkę. Placki smarujemy pastą z awokado i układamy na niej pozostałe składniki. Zwijamy.



Smacznego!

wypróbuj też moją tortillę z ananasem

19 lipca 2015

Sałatka z arbuzem, czyli nie ma nic lepszego!


Sałatka z arbuzem
(wg. przepisu z bloga Maja Skorupska)

500 g miąższu z arbuza
150 g truskawek
100 g białego sera
po łyżce świeżych ziół - bazylia, majeranek, oregano
sok z połowy cytryny
garść posiekanej mięty
garść migdałów bez skórki

Z sera lepimy kulki i obtaczamy je w mieszance posiekanych ziół - bazylii, majeranku i oregano. Odkładamy do lodówki. Arbuza i truskawki kroimy na kawałki. Posypujemy posiekaną miętą i skrapiamy sokiem z cytryny. Na wierzch rozrzucamy uprażone na suchej patelni migdały. Na koniec dodajemy kulki serowe.

Smacznego!


2 lutego 2015

Koktajl z dodatkiem awokado.

Dojrzałam u Chillibite.
A dzisiaj u mnie.
Bo awokado w takiej postaci,
jeszcze u mnie nie było...



Koktajl ananasowy z awokado

ananas
awokado
2 łyżki siemienia lnianego
sok z jednej pomarańczy
1,5 szkl. wody

Siemię lniane mielimy w mikserze. Następnie dodajemy pozostałe składniki i miksujemyna gładką masę.
Pijemy od razu :)


Na zdrowie!

29 stycznia 2015

Mąż w domu. I pyszne szpinakowe gnudi.


Rzecz się stała niesłychana.
Mam męża w domu.
Na chorobowym.
Ale na chodzie jest, więc może mi gotować
Dzięki temu codziennie wracam do domu na ciepły obiad.
Chyba mu zabronię powrotu do pracy...
Bo robi takie pyszności,
jak na przykład Gnudi z przepisu WhitePlate.




Gnudi

500 g liści szpinaku
250 g sera ricotta
1 jajko
60 g startego Parmezanu
100 g mąki
pół łyżeczki świeżo startej gałki muszkatołowej
2 łyżki masła
garść świeżej szałwii
sól, pieprz

Szpinak wkładamy do garnka, zalewamy odrobiną wody i gotujemy ok 3 minuty. Następnie odciskamy z niego, jak najwięcej wody i siekamy. Przekładamy do miski. Dodajemy ricottę, roztrzepane jajko, Parmezan, gałkę muszkatołową i mąkę (dodajemy stopniowo). Dokładnie mieszamy. Doprawiamy solą iświeżo zmielonym pieprzem. Wstawiamy na pół godziny do lodówki, następnie wyjmujemy, formujemy kluseczki, obtaczamy je w mące i wkładamy ponownie do lodówki na kolejne 30 minut.
W rondelku topimy masło, dodajemy szałwię.
W garnku gotujemy osoloną wodę i wrzucamy do niej kluski. Gotujemy ok. 1 min od wypłynięcia.
Na talerzach polewamy gnudi masłem szałwiowym.

Smacznego!

1 grudnia 2014

Makaron z dynią.



z bloga Pysznościowe Pyszności

Makaron z dynią 

400 g dynii
100 g sera Gorgonzola
1 cebula
200 ml śmietanki 30%
garść orzechów włoskich
cynamon (wg. uznania)
gałka muszkatołowa (wg. uznania)
imbir (wg. uznania)
sól, pieprz
łyżka masła
makaron

Dynię obieramy, pozbywamy się nasion, kroimy w drobną kostkę. Na maśle podsmażamy posiekaną cebulę. Dodajemy dynię i przyprawy. Smażymy ok. 10 minut, aż dynia trochę zmięknie. Dodajemy pokruszony ser i śmietankę. Delikatnie razem gotujemy, aż sos zgęstnieje. Doprawiamy solą i pieprzem. Wrzucamy orzechy. Jeśli dynia nie będzie jeszcze miękka podlewamy odrobiną wody i gotujemy pod przykryciem. Podajemy z ugotowanym makaronem.

25 lipca 2014

Z brzoskwiniami. Na dobry początek.

Długo szukałam przepisu, który będzie tym pierwszym na blogu.
Pierwszym po tak długiej przerwie.
Pierwszym napisanym w nowym domu.
I znalazłam przepis idealny.
Na przepyszne brzoskwiniowe ciasto.
Tym bardziej wyjątkowe, że z owocami, które przyjechały z nami prosto ze słonecznych Włoch.
Dziś dzielę się nim z Wami. I dziękuję kokoko za cudowny przepis.



Kochani, tęskniłam za blogiem i cieszę się, że wreszcie mam czas gotować. Że nie potykam się już o pudła i nie zastanawiam, gdzie jest łyżka, miska, ścierka (niepotrzebne skreślić), której akurat potrzebuję. Cieszę się, że nauczyłam się obsługi nowego piekarnika i wiem już, czym mam wyczyścić moją nową kuchenkę. Nowe miejsce to nowe przyzwyczajenia, inne obowiązki, nowe wyzwania. Dużo się działo, teraz powoli nastaje nasz domowy spokój.
Zamieniłam okna w Chinach, te z widokiem na wieżowce, na okna w Niemczech, z cudownym widokiem na las. I cieszę się niezwykle z otaczającej nas ciszy, świergotu ptaków, widoku krów i posiłków w moim zieloniutkim ogródku.

Zapraszam na ciacho.


Paj brzoskwiniowy

ciasto:
315 g mąki pszennej
łyżka cukru
łyżeczka soli
225 g masła
3 łyżki zimnej wody

Suche składniki łączymy ze sobą. Dodajemy pokrojone masło i zagniatamy ciasto. Dolewamy wodę i ponownie zagniatamy. Ciasto dzielimy na dwie części, obwijamy w folię spożywczą i wkładamy do lodówki na co najmniej 2h.

owoce:
1 kg brzoskwiń
łyżka soku z cytryny
1/4 szkl. brązowego cukru
1/4 szkl. białego cukru
pół łyżeczki cynamonu
szczypta soli

Brzoskwinie obieramy ze skóry, pozbywamy się pestek i kroimy w cienkie półplasterki. Mieszamy z sokiem z cytryny. Suche składniki łączymy ze sobą i dodajemy do owoców. Dokładnie mieszamy.

Ciasto wyjmujemy z lodówki. Jedną częścią wylepiamy dno i boki wysmarowanej masłem formy do tarty. Na tak przygotowane ciasto wykładamy owoce. Druki kawałek ciasta wałkujemy i wycinamy z niego pasy. Rozkładamy na wierzchu owoców tworząc kratkę. Ciasto smarujemy mlekiem i posypujemy sporą ilością cukru. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do 220°C. Pieczemy 20 minut. Następnie zmniejszamy temperaturę do 190°C i pieczemy kolejne pół godziny. Po tym czasie wyjmujemy z piekarnika i studzimy na kratce ok. 3h.

Smacznego!

6 listopada 2013

Ciasto marchewkowe.

Ciasto marchewkowe są zazwyczaj pyszne!
To, z bloga addiopomidory
Było również wyśmienite!
I gościom naszym smakowało.
Nawet bardzo!
Także serdecznie polecam, do wypróbowania.
Niezwykle ekspresowe
I niezwykle smaczne.


Ciasto marchewkowe

4 jajka
4 duże marchewki
1 szklanka oleju
300 g mąki
300 g cukru
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżeczki sody oczyszczonej
szczypta soli
ok. 100 g orzechów włoskich
(w oryginalnym przepisie ok 75g rodzynek-ja nie dodałam)


Jajka i cukier ucieramy na gładką masę. Powoli dodajemy mąkę i olej. Do masy dodajemy startą na tarce marchew, proszek do pieczenia, sodę i orzechy. Wylewamy do wyłożonej papierem do pieczenia formy (25x35 cm). Pieczemy w 180°C przez ok. 50 minut (bez nawiewu). Kiedy ciasto wystygnie polewamy polewą.

14 października 2013

Jesień jest pyszna!

Zachciało nam się pierogów.
No to są :)


Dyniowy farsz do pierogów.
(z bloga Przysmaki Karolki / z moimi drobnymi zmianami)

400 g ziemniaków
700 g miąższu z dyni
pół szklanki startego parmezanu
pół średniej cebuli
oliwa
gałka muszkatołowa
sól, pieprz

Ziemniaki gotujemy. Dynię kroimy w kostkę. W misce dokładnie mieszamy dynię z oliwą, tak by każda kostka była dokładnie obtoczona. Przekładamy na wyłożoną papierem do pieczenia blachę i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 200°C przez 20 minut.
Wszystkie składniki miksujemy dokładnie ze sobą, tak by powstała odpowiednia dla nas konsystencja farszu. Doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową.

Wypełniamy farszem ciasto i robimy pierogi. Gotujemy w osolonym wrzątku z dodatkiem oliwy. U nas dodatkowo podsmażone na patelni.


Smacznej jesieni!

12 października 2013

Zakręcona pasta.

Najpierw byliśmy na wakacjach.
A później się trochę rozmnożyliśmy.
O kolejne 4 łapy.
Mała futrzana bestia z szanghajskiej ulicy jest najmniejsza w domu.
A kłóci się najbardziej.
I trzeba pilnować.
I nie spuszczać z oka.
Żeby krew się nie polała,
I tak dalej...

W kuchni nie byłam więc wieki.
A jak weszłam, to wyszłam z cudowną pastą.
Pastą z ciecierzycy.
Prosto ze strony Jadłonomii.



Pasta z ciecierzycy.

puszka ciecierzycy
ok. 100 ml oliwy
4 suszone pomidory
pół czerwonej cebuli
ząbek czosnku
2 łyżki octu balsamicznego
świeża bazylia i rozmaryn ( u mnie po łyżeczce suszonych)
sól i pieprz

Ciecierzycę płuczemy. Cebulę kroimy i podsmażamy na oliwie przez kila minut. Dolewamy ocet balsamiczny i całość dusimy jeszcze przez ok. 4 minuty.
Wszystko wkładamy do blendera i dokładnie miksujemy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem.


16 sierpnia 2013

Tarta.

Tarta wynaleziona u Chillibite.
Niestety bez żółtej cukinii.
Bo u nas nie ma.
Więc była z taką, jaką znalazłam w sklepie.
Ale smakowała wyśmienicie.
A jak już będę miała dostęp do tej, co trzeba.
To zrobię ją znów.
Na pewno.



Tarta z cukinią.
(podążając śladami Chillibite)

ciasto:
250g mąki
125g zimnego masła
5g drobno startego parmezanu
1 jajko
trochę zimnej wody

farsz:
2 cukinie
1 cebula
łyżka masła
3 nieduże ziemniaki 
3 jajka
100ml śmietany kremówki 30%
szczypiorek
sól, pieprz do smaku
1 pomidor

Masło kroimy w drobną kostkę i łączymy z pozostałymi składnikami. Szybko zagniatamy ciasto i wylepiamy nim formę na tartę. Odkładamy do lodówki na ok. 30 minut. Po wyjęciu ciasto nakłuwamy widelcem, wykładamy papierem do pieczenia i obciążamy ziarnami fasoli, by nie podniosło się podczas pieczenia. Pieczemy ok. 10 minut w 180°C. Wyjmujemy z piekarnika i odstawiamy do ostygnięcia. 
Cukinię ścieramy na tarce, wkładamy do miski i zasypujemy łyżką soli. Odstawiamy na 20 min. Po tym czasie płuczemy dokładnie i osuszamy ręcznikiem papierowym. Cebulę kroimy w cienkie plasterki i podsmażamy na złoto na łyżce masła. Dodajemy cukinię i smażymy ok. 10 minut (aż dobrze odparuje). Odstawiamy. Ziemniaki gotujemy w mundurkach. Kiedy ostygną obieramy je i kroimy w cienkie plastry i układamy na podpieczonym spodzie. Przykrywamy przestudzoną masą cukiniową i zalewamy śmietaną rozbełtaną z jajkami, solą, pieprzem i posiekanym szczypiorkiem. Na wierzchu układamy plastry pomidorów.
Pieczemy ok. 30 min w 180°C.

19 lipca 2013

Jogurtowe bułeczki.

Znalezione na blogu Poezja Smaku.
Koniecznie podawać z pastą z białej fasoli od Agnieszki :)



Bułeczki jogurtowe.

3,5 szklanki mąki
200 g jogurtu naturalnego
1/2 szklanki mleka
60 g masła
7 g suchych drożdży
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
jajko

Składniki łączymy na gładką masę. Przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ponad 1h. Następnie dzielimy na ok. 10 części, formujemy bułeczki, układamy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i odstawiamy na kolejną godzinę. Pieczemy w 200°C przez ok. 20 minut.

9 lipca 2013

Zupa z awokado.



Ta zupa ma w sobie coś takiego,
Że z każdą kolejną łyżką smakuje lepiej.
Smakowała mi bardzo.
Pysznie i zdrowo.
Znaleziona na blogu Massala.
Zapraszam.
U mnie z drobnymi zmianami.

Zupa z awokado.

300 g porów
dojrzałe awokado
150 ml mleka kokosowego
sok z połówki cytryny
łyżka oleju
1 l bulionu
jogurt naturalny
sól, pieprz

Pory kroimy w półkrążki i dodając odrobinę soli podsmażamy na oleju przez ok. 5 minut.  Dolewamy gorący bulion i gotujemy na małym ogniu przez 10 minut (do miękkości pora). W międzyczasie miksujemy miąższ z awokado z mlekiem kokosowym i sokiem z cytryny. Dodajemy do pora i dokładnie mieszamy. Doprowadzamy do wrzenia i doprawiamy do smaku.
Podajemy z łyżką jogurtu naturalnego.

13 kwietnia 2013

Budyniowe niebo.

Przyjaciel rodziny.
Odwiedza nas zawsze, kiedy tylko jest w Chinach.
Kilka razy w roku.
I zawsze wtedy piekę ciasto.
Wczoraj mi się nie chciało. Miałam nawet coś kupić, żeby tylko było.
No, ale jak to. Gość i bez ciasta?
Przeszukałam więc internet.
I znalazłam.
Od wczoraj ulubioną.
Przepyszną, tartę.
Która zniknęła nam ze stołu w mig.
A Gość już od rana wspominał jej smak i opowiadał o niej znajomym.



Tarta z truskawkami i budyniem.
(wg. przepisu ze strony www.prosteprzepisykulinarne.com)

ciasto:
280 g mąki 
160g masła
70g cukru
2 żółtka
łyżeczka proszku do pieczenia

krem:
65 g budyniu waniliowego
2 szklanki mleka
3 łyżki mąki 
4 łyżki cukru
150g masła
1/2 cytryny
ok. 250g truskawek 

Ze składników na ciasto wyrabiamy gładką masę, formujemy kulkę i wkładamy na ok. 30 minut do lodówki. Po tym czasie wykładamy ciasto do formy na tartę. Wykładamy na nie pergamin i obciążamy nieugotowaną fasolą. Pieczemy 15 minut w 170°C, następnie zdejmujemy fasolę i pergamin i pieczemy kolejne 10-15 min, aż ciasto się zrumieni. 
1/2 szklanki mleka mieszamy z budyniem i mąką. W rondelku podgrzewamy pozostałe mleko i cukier. Kiedy zacznie się gotować dolewamy zimne mleko. Odstawiamy do ostygnięcia. Miksując dodajemy miękkie masło, skórkę otartą z połowy cytryny i jej sok. 
Na upieczony spod tarty wykładamy masę budyniową. Truskawki myjemy i pozbywamy się szypułek. Kroimy je na ćwiarki i wykładamy na tartę. 

Kochani, musicie upiec :)

24 maja 2012

Na pociechę :)

Niedźwiedź był głodny.
I kroił mięso.
Był taki głodny i tak intensywnie kroił, że ukroił sobie palca.
Oszczędzę Wam szczegółów, ale wygląda to... źle.
Oczywiście, okazało się, że w domu ani wody utlenionej, ani gazy no i że generalnie ogólna katastrofa!
Ale opanowaliśmy sytuację :)

A na otarcie łez, dla Niedźwiedzia - czekoladowe pocieszenie!


Ciacha czekoladowe
na podstawie przepisu z bloga my best food

180 g gorzkiej czekolady
130 g brązowego cukru
100 masła (w temp. pokojowej)
1 jajko
150 g mąki
50 g orzechów włoskich
pół łyżeczki proszku do pieczenia
szczypta soli

[Listonic]

Ucieramy masło z cukrem. Dodajemy jajko i rozpuszczone w kąpieli wodnej 130 g czekolady. Powoli dodajemy przesianą mąkę i proszek do pieczenia. Pozostałe 50 g czekolady oraz orzechy włoskie siekamy w grubą kostkę i dodajemy do masy. Przy użyciu dużej łyżki nakładamy porcje masy na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, pozostawiając duże odstępy. Pieczemy ok. 15 minut w 180°C. Po wyjęciu poczekać chwilę, aż przestygną, inaczej się rozsypią.


A Wy co jecie na smutki?

2 lutego 2012

Ciasto na zamówienie

Na mamine zamówienie.
Bo kiedy wpadłam w totalny zachwyt nad tym otóż wypiekiem, Mama stwierdziła, że musi je upiec
JUŻ TERAZ NATYCHMIAST!
No to piszę, by mogła spróbować ciasta, które znika w jedno popołudnie.
I jest obecnie absolutnie, pod każdym względem, naszym ulubionym.
Bo proste.
I smaczne.
I jakże czekoooooladowe.


Za to 'niebo w gębie' dziękuję ChilliBite, bo gdyby nie jej post, to ciasta bym nie odkryła :)


Ciasto czekoladowo-cukiniowe (z moimi zmianami spowodowanymi brakiem dostępu do niezbędnych produktów ;) )

240g mąki
60g ciemnego kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej
0,5 łyżeczki proszku do pieczenia
0,5 łyżeczki soli
110g masła w temperaturze pokojowej
180g brązowego cukru
łyżeczka esencji rumowej
3 jaja
350g cukinii
100g gorzkiej czekolady

na wierzch:
30g brązowego cukru
70g obranych pistacji

[Listonic]

Piekarnik rozgrzewamy do 180°C. Do tortownicy o średnicy 24 cm wkładamy "kominek". Formę smarujemy masłem i oprószamy mąką. W misce mieszamy mąkę, kakao, proszek do pieczenia, sodę i sól. Na puszysty krem ucieramy masło z cukrem i esencją rumową dodając po jednym jajku. Następnie powoli dodajemy zmieszane proszki. Dodajemy startą na tarce o grubych oczkach cukinię (wraz ze skórką), posiekaną czekoladę i dokładnie mieszamy. Przekładamy do tortownicy. Wierzch posypujemy posiekanymi i uprażonymi przez chwilę na suchej patelni orzechami oraz posypujemy cukrem. Pieczemy ok. 45 minut, aż patyczek będzie suchy.


Smacznego!

13 stycznia 2012

Gwiazdkowa zupa



Co prawda zimy i śniegu u nas nie ma.
Zdaje się i u Was też.
Ja jednak marznę.
Czasami.
Wtedy, po powrocie do domu, marzy mi się zupa.
Taka, jak na przykład ta, zupa migdałowa, prosto od Gwiazdki w kuchni.


Krem z pomidorów i migdałów.

1 łyżka oliwy z oliwek
1 puszka pomidorów
600 ml bulionu warzywnego
30 g zmielonych migdałów
50 g jogurtu naturalnego
cukier, sól, pieprz
suszona bazylia

[Listonic]

Oliwę rozgrzewamy w garnku, dodajemy pomidory, całość dusimy ok. 5 minut. Przyprawiamy solą i pieprzem do smaku. Dolewamy bulion, przykrywamy i gotujemy 10 minut. Zdejmujemy z ognia. Miksujemy (u Gwiazdki przecieramy przez przystawkę do przecierania, ja tego nie robiłam). W garnku dokładamy do zupy jogurt, migdały, cukier i bazylię. Podgrzewamy jeszcze przez chwilę i podajemy.

Smacznego!

14 października 2011

Oliwkowe bułeczki.


Nie ma mnie, ponieważ mamy gości.
Takich gości, bardzo ważnych.
Mama i tata przylecieli w odwiedziny.
Na dłuuugo.
Ale czas szybko leci.
Przed nami jeszcze tylko jedna wycieczka.
Na Mur.
A później rozjedziemy się do swoich domów.
I znów będę miała czas dla Was.

Tymczasem, żebyście o mnie nie zapomnieli...


Czosnkowe bułeczki.
przepis od Oliwki

400 g mąki
3 łyżeczki suszonych drożdży
1 łyżeczka soli
1 łyżka cukru
2 łyżki oliwy
ok. 150 ml letniej wody

100 g miękkiego masła
ok. 1 łyżki ulubionych ziół (suszonych lub świeżych)
3 ząbki czosnku
sól do smaku

[Listonic]


Mąkę mieszamy z solą i cukrem. Drożdże rozpuszczamy w połowie wody a następnie dolewamy do mąki. Zagniatamy ciasto dolewając powoli resztę wody. Pod koniec dolewamy olej. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne oraz nie kleić się do dłoni. W razie potrzeby dolewamy wody lub dosypujemy mąki. Z ciasta formujemy kulę, którą wkładamy do naoliwionej miski, przykrywamy ściereczką i odstawiamy na ok. 1h (do podwojenia objętości).
W międzyczasie przygotowujemy masło czosnkowe. Czosnek przeciskamy przez praskę i wraz z ziołami dodajemy go do masła. Wszystko dokładnie mieszamy i doprawiamy do smaku solą.
Wyrośnięte ciasto odgazowujemy poprzez uderzenie w nie pięścią, następnie dzielimy je na dwie równe części. Rozciągamy je w dość płaskie prostokąty - o grubości ok. 1-2 cm. Na każdym z nich rozsmarowujemy po porcji czosnkowego masła, pozostawiając odrobinę do rozłożenia na wierzchu. Prostokąty zwijamy w ruloniki wzdłuż dłuższego boku. Każdy z nich kroimy na 4 części.
Bułeczki układamy w wyłożonej papierem do pieczenia tortownicy lub kwadratowej formie i ponownie zostawiamy do wyrośnięcia, tym razem na 30 minut. Tuż przed wstawieniem do piekarnika na bułeczkach rozsmarowujemy pozostałe masełko.
Pieczemy w 180°C przez 20-25 minut, aż bułeczki ładnie się przyrumienią.

8 sierpnia 2011

Pasty trzy.

Lubicie pasty?
Ja bardzo. Szczególnie polubiłam je tu, w Chinach, kiedy okazało się, że mam kiepski dostęp do produktów kanapkowych, a moje śniadanie jest zazwyczaj nudne. Ponieważ pasty można przygotować ze wszystkiego co właściwie ma się pod ręką moje kanapeczki są teraz kolorowe i pyszne :)
Pasty robimy też często na spotkania ze znajomymi. Różne ich rodzaje i paczka nachos powodują, że wszyscy są szczęśliwi.

Mam dziś dla Was więc trzy różne pasty.
Smacznego!

Pasta z bakłażana





1 bakłażan
1 zielona papryka
pół czerwonej papryki
4 łyżki oliwy
2 ząbki czosnku
sok z połowy cytryny
1 łyżeczka słodkiej papryki
sól, pieprz

[Listonic]

Piekarnik rozgrzewamy do temperatury 190°C. Papryki i bakłażan nadziewamy widelcem w kilku miejscach, a następnie smarujemy jedną łyżką oliwy. Układamy na blasze do pieczenia i pieczemy przez ok. 45 minut. Po wyjęciu z piekarnika warzywa natychmiast wkładamy do plastikowej torby i pozostawiamy je w niej na ok. 15 minut. Kiedy lekko ostygną usuwamy z nich skórki. Bakłażana kroimy w spore kawałki, paprykę oczyszczamy z nasion i kroimy w grubą kostkę. Pozostałą oliwę rozgrzewamy na patelni. Wrzucamy na nią pokrojone warzywa, smażąc razem 5 minut, następnie dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy jeszcze kilkadziesiąt sekund. Całość wrzucamy do blendera. Dodajemy pozostałe składniki. Miksujemy do momentu powstania gładkiej masy.
Podajemy na ciepło, bądź na zimno.

Pasta z fasoli



120 g zielonego groszku z puszki
120 g czerwonej fasoli z puszki
oliwa
sok z połowy cytryny
sól, pieprz

[Listonic]

Wszystkie składniki wrzucamy do blendera i miksujemy na gładką masę.

Guacamole z pomidorami
(z przepisu Beaty Lipov, z moimi drobnymi zmianami)



2 dojrzałe awokado
sok z 1 limonki
pół czerwonej cebuli
2 ząbki czosnku
2 pomidory
łyżeczka posiekanej kolendry
sól, pieprz

[Listonic]

W blenderze miksujemy cebulę, czosnek i kolendrę. Dodajemy pokrojone drobno pomidory bez skórki i gniazd oraz rozgniecione widelcem awokado. Całość przyprawiamy do smaku solą pieprzem i sokiem z limonki.

28 lipca 2011

Bułeczki dla mamy.


Dlaczego?
Dlatego, że kiedy zobaczyła ich zdjęcie i usłyszała mój zachwyt nad nimi wiedziała, że będzie musiała je upiec.
Dlatego, że od kilku dni, kiedy rozmawiamy na skype, temat tych bułeczek przewija się co chwilę ( "miałaś wysłać mi przepis!" )
Dlatego, że zamiast pisać maila z przepisem mogę wstawić go tutaj, żebyście i Wy mogli tych pyszności spróbować.
Sprawcą całego zamieszania jest etrala, której bardzo serdecznie za bułeczki dziękuję!




Maślane bułeczki.

(na 8 bułeczek)

300 g mąki
1,5 łyżeczki suszonych drożdży
125 ml ciepłego mleka
30 g rozpuszczonego masła
1,5 łyżeczki cukru
1 łyżeczka soli
1 jajko
masło do posmarowania bułeczek przed pieczeniem

[Listonic]

Drożdże rozpuszczamy w połowie mleka i odstawiamy na 5 minut. Resztę mleka mieszamy z cukrem, masłem i jajkiem. Do mąki dodajemy sól a następnie wlewamy do niej rozpuszczone w mleku drożdże i pozostałe składniki. Zagniatamy, aż powstanie gładkie ciasto. Wkładamy do wysmarowanej masłem miski i odstawiamy do wyrośnięcia na ok 1,5h.
Z ciasta formujemy wałek, następnie kroimy go na 8 równych części, z każdej z nich tworząc płaską bułeczkę. Każdą z bułeczek smarujemy masłem. Układamy jedną za drugą w wysmarowanej masłem formie keksowej. Przykrywamy ściereczką i ponownie wystawiamy do wyrośnięcia, na co najmniej 30 minut.
Bułeczki pieczemy ok. 20 minut w piekarniku o temperaturze 220°C.

Smacznego!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...