Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnię azjatycką. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnię azjatycką. Pokaż wszystkie posty

19 listopada 2014

Ryż z wczoraj. I chińszczyzna.

Co zrobić z pozostałym z poprzedniego obiadu ryżem?
Może taką chińszczyznę?
Trochę podobną do TEJ kaszy, ale jednak zupełnie inną.
Spróbujcie!



Chiński ryż.

kostka wędzonego tofu
1 marchew
średnia cebula
2 łodygi selera naciowego
ok. 100 g ryżu ugotowanego dzień wcześniej
ząbek czosnku
4 jajka
olej
1 łyżka sosu sojowego jasnego
2 łyżki sosu sojowego ciemnego
łyżeczka płatków chili

2 jajka rozbijamy. Dodajemy do nich część płatków chili i jasny sos sojowy. Dokładnie roztrzepujemy i na dużej patelni smażymy cienki omlet (z obu stron). Zdejmujemy z patelni. Kiedy wystygnie zwijamy w rulonik i kroimy w długie cienkie paseczki.
Tofu kroimy w plasterki. W misce zalewamy ciemnym sosem sojowym i dokładnie mieszamy. Marynujemy przez jakiś czas. Następnie smażymy na oleju na rumiany kolor. Zdejmujemy z patelni i odstawiamy.
Na patelni rozgrzewamy olej i na dużym ogniu podsmażamy przez kilka sekund resztę chili, następnie dorzucamy pokrojoną w pióra cebulę, pokrojoną w słupki marchew i posiekany seler.
Po chwili dorzucamy posiekany czosnek. Następnie dodajemy ryż. Smażymy razem kilka chwil i całość przesuwamy na jedną stronę patelni. Na pustą połowę wbijamy 2 pozostałe jajka, ścinamy je od czasu do czasu delikatnie mieszając. Łączymy z ryżem.
Do ryżu dodajemy tofu i omlet. Delikatnie podgrzewamy razem.
Doprawiamy do smaku.

Smacznego!

26 października 2014

Po długim spacerze-chińszczyzna!

Co powiecie na niedzielę o chińskim smaku?
Po kilkugodzinnym łazikowaniu po lesie,
z miłą chęcią przygotowaliśmy coś, co szybko pozwoliło nam paść na kanapę.
Czyli bez zbędnego stania przy garach.
Zapraszam na makaron.


Makaron jajeczny z warzywami.

150g makaronu jajecznego
pół czerwonej papryki
pół żółtej papryki
130g niesolonych orzeszków ziemnych
średnia cukinia
duża cebula
2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku

sos:
skórka i sok z połowy limonki
3 łyżki ciemnego sosu sojowego
płatki chili
łyżka szczypiorku
łyżka oleju z pestek dyni

Makaron przygotowujemy wg. przepisu na opakowaniu. Na oleju smażymy posiekaną cebulę i czosnek. Smażymy, aż cebula zmięknie, ale nie spali się. Dodajemy pokrojone w kostkę papryki i cukinię oraz orzeszki. Smażymy na dużym ogniu ok. 5 minut. Dodajemy makaron i sos, a następnie dokładnie mieszamy. Chwilę jeszcze smażymy. Na koniec przyprawiamy solą i pieprzem.

Smacznego!


17 lutego 2014

Makaron ryżowy z sosem orzechowym.

Dziś coś dla miłośników krojenia.
Na pewno tacy się tutaj znajdą.
Krojenie warzyw w zapałki, nie należy do moich ulubionych zajęć.
Natomiast jedzenie ich w takiej postaci bardzo lubię.
Dobrze, że Niedźwiedź lubi kroić.


Makaron ryżowy z sosem orzechowym.

1 marchew
2 ząbki czosnku
pół cebuli
1 cukinia
pół białej rzodkwi
garść kiełków soi
duża garść poszatkowanej kapusty pekińskiej
2 łyżki posiekanej zielonej cebulki
łyżka kolendry
łyżka bazylii
imbir (ok. 2 cm)
oliwa
300 g makaronu ryżowego

sos:
sok z połowy cytryny
3 łyżki masła orzechowego
ząbek czosnku
wody do gęstości
ok. 60 ml ciemnego sosu sojowego

Marchew, cukinię i rzodkiew kroimy na zapałki. Na oliwie, na dużym ogniu podsmażamy pokrojoną w pióra cebulę oraz posiekane czosnek i imbir. Zdejmujemy z patelni i wrzucamy na nią kapustę pekińską i marchew. Smażymy na dużym ogniu 2-3 minuty. Wszystkie warzywa i zioła (prócz zielonej cebulki) łączymy.
W blenderze miksujemy ze sobą wszystkie składniki sosu. Sos sojowydodajemy ostrożnie, by danie nie wyszło za słone. W misce podajemy przygotowany według opisu na opakowaniu makaron, na wierzch układamy warzywa, całość zalewamy sosem orzechowym i posypujemy zieloną cebulką.


 

15 stycznia 2014

Zupa ramen.


Ramen jest to pyszna japońska zupa.
Odkryliśmy ją stosunkowo niedawno, ale od samego początku podbiła nasze serca.
W Chinach pełno jest specjalnych restauracji serwujących tę zupę.
I wcale się nie dziwię.
Jest na prawdę pyszna.
Jeśli jeszcze nie mieliście okazji próbować,
zachęcam do przygotowania tej jakże wyjątkowej, azjatyckiej zupy.

Wegetariańska zupa ramen.
(wg. przepisu z książki Kuchnia Wegetariańska Nicola Graimes)

200 g azjatyckiego pszennego makaronu
por
duża cukinia
150 g pieczarek
3 garście szpinaku
170 g kapusty pekińskiej
jajka ugotowane na twardo (ilość wg. uznania)
łyżka oleju
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżki imbiru
łyżeczka oleju sezamowego
płatki chili
1,5 l bulionu warzywnego

Makaron przygotowujemy według przepisu na opakowaniu i rozkładamy do miseczek.
W dużym rondlu rozgrzewamy łyżkę oleju. Dodajemy pokrojone w cienkie plasterki pory, pieczarki oraz pokrojoną w półplasterki cukinię. Smażymy przez chwilę i dodajemy porwane liście szpinaku wraz z posiekaną kapustą pekińską. Smażymy jeszcze przez minutę. Wlewamy bulion, sos sojowy i olej sezamowy. Dodajemy imbir. Gotujemy jeszcze chwilę na małym ogniu. Do miseczek z makaronem przekładamy warzywa. Zalewamy bulionem. Całość posypujemy płatkami chili i podajemy z jajkiem.
Smacznego!


22 listopada 2013

Kasza po azjatycku.



Kasza jęczmienna to jedna z moich ulubionych kasz.
Rzadko ją jemy, bo ciężko ją u nas dostać.
Ale czasem nam się zdarza.
Wtedy jesteśmy w siódmym niebie :)
Tym razem spróbowaliśmy zrobić ją na sposób azjatycki.
Było pycha!



Kasza po azjatycku.

ok. 200 g ugotowanej kaszy jęczmiennej
2 jajka
pół główki białej kapusty
mały brokuł
czerwona papryka
150 g ziaren świeżej soi
200 g boczniaków
3 łyżki sosu sojowego
olej
sól, pieprz

Jajka ubijamy w misce. Rozgrzaną patelnię spryskujemy tłuszczem, wlewamy jajka i smażmy cienki omlet. Zdejmujemy z ognia. Odstawiamy. Na tej samej patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy pokrojone w kostkę paprykę, pokrojony drobno brokuł, grzyby i poszatkowaną kapustę. Smażymy ok. 5 minut, aż warzywa zmiękną. Zsuwamy na bok patelni. Dolewamy oleju i wrzucamy ugotowaną kaszę. Podsmażamy chwilę, następnie mieszamy z pozostałymi warzywami. Dodajemy ugotowaną soję i sos sojowy. Omlet kroimy w paseczki i również dodajemy do dania.

Smacznego!

22 października 2013

Makaron udon.

Pszenny japoński makaron.
Pierwszy raz na naszym stole.
Mieliście już okazję wypróbować?



Makaron udon z pastą sezamową.

400 g makaronu udon
400 g kapusty bok choy
3 pęczki szczypiorku
łyżeczka suszonego imbiru
2 łyżki oleju sezamowego
1 łyżka oliwy
2 łyżki pasty tahini
3 łyżki sosu sojowego
łyżka soku z cytryny
łyżka ziaren sezamu


Makaron gotujemy we wrzątku przez ok. 5 minut. Odcedzamy, przekładamy do miski, zlewamy łyżką oleju sezamowego i dokładnie mieszamy. Na patelni rozgrzewamy łyżkę oleju. Wrzucamy na nią pokrojoną kapustę, posiekany szczypiorek i imbir. Smażymy ok. 3 minuty. Dolewamy sos zrobiony z pasty tahini, sosu sojowego i soku z cytryny. Dodajemy makaron. Całość dobrze mieszamy i podgrzewamy kolejne kilka minut. Przed podaniem skrapiamy pozostałym olejem sezamowym i posypujemy uprażonymi na suchej patelni ziarnami sezamowymi.
Smacznego!


29 listopada 2012

Powroty. I garść przepisów.

To, co dobre, szybko się kończy.
Dlatego musieliśmy pożegnać ciepły Wietnam
I powrócić do zimnych Chin.
Na szczęście wróciliśmy z garścią przepysznych przepisów.
Lekcje gotowania są fantastyczne!



Sałatka z owocami morza.

2 łyżeczki oleju
1 łyżka posiekanego czosnku
100 g krewetek i kalmarów
łyżeczka startego imbiru
pół łyżeczki pieprzu
po garści pokrojonych w cienkie plasterki: mango, marchewki, ogórka, cebuli
2 plasterki chili
łyżeczka cukru
łyżeczka soli
łyżeczka sosu rybnego
sok z cytryny

do podania:
orzeszki ziemne
ziarna sezamu
suszona cebulka
2 ananasy
chipsy krabowe

[Listonic]

Na patelni rozgrzewamy olej i wrzucamy czosnek. Kiedy lekko zbrązowieje wrzucamy krewetki, smażymy ok. 1 min i dodajemy kalmary. Dodajemy imbir. Smażymy jeszcze krótką chwilę na koniec przyprawiając pieprzem. Zestawiamy z ognia.
W dużej misce mieszamy ze sobą wszystkie składniki łącznie z tymi z patelni. Dokładnie mieszamy.
Sałatkę podajemy w połówkach ananasa. Przybieramy sezamem, orzeszkami i suszoną cebulką.
Smakowita na chipsach krabowych.

20 maja 2012

Ryżowy ryż.



Myślałam, że kiedy będę mieszkać w Chinach w mojej kuchni będzie tylko chińszczyzna.
Tymczasem mimo możliwości dostania wszelkich potrzebnych mi sosów i składników,
ja marzę o mozzarelli, o cieście francuskim, suszonych pomidorach...
Dlatego na naszym stole goszczą zapiekanki, makarony i sery... :)
A chińszczyzna?
Cóż, nie ma się co oszukiwać.
Chińszczyzna najlepiej smakuje w restauracji.
Dlatego zamiast męczyć się w domu, próbując powtórzyć ten niesamowity smak dania z restauracji, lepiej po prostu zjeść na mieście :)
[z drugiej strony myślę sobie, że właśnie w ten sposób powinniśmy korzystać z pobytu tutaj, bo gotować po chińsku będziemy mogli nawet, kiedy stąd wyjedziemy - takie mam wytłumaczenie hehe]
klik

Czasem jednak weźmiemy się za gotowanie.
Oczywiście zazwyczaj jest to ryż :)
Tym razem...



Ryż z pędami czosnku

200 g ryżu
2 duże boczniaki
2 jajka
mała cebula
marchew
pęczek pędów czosnku (ok 200 g)
pół łyżeczki startego imbiru
pół łyżeczki płatków chili
3 łyżki sosu ostrygowego
2 łyżki sosu teriyaki
olej do smażenia

Na oleju podsmażamy imbir i płatki chili. Dodajemy warzywa pokrojone w słupki oraz cebulę pokrojoną w kostkę. Smażymy ok. 5 minut na dużym ogniu. Dodajemy ugotowany ryż i dokładnie mieszamy, dolewamy sosy, chwilę smażymy i dolewamy roztrzepane jajka. Mieszamy, aż jajka się zetną.
Podajemy na ciepło.


1 grudnia 2011

Pół żartem, pół serio.


Nie ma nic bardziej chińskiego niż polska jajecznica z pomidorami.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy pierwszy raz ujrzałam w chińskiej restauracji danie znane mi z polskiego stołu. Można je znaleźć w niemal każdym chińskim menu. I smakuje wybornie.
Drugą chińską pysznością którą Wam dzisiaj pokażę jest ogórek. Niby zwykły ogórek, ale smakuje całkiem inaczej niż ten, znany naszemu podniebieniu.



Pomidory z jajkiem.

2 pomidory
4 jajka
zielona cebulka
sól, cukier

[Listonic]

Pomidory kroimy na kawałki, jajka rozbijamy, cebulkę drobno siekamy.
Jajka wlewamy na patelnię, ciągle mieszając, kiedy jajka zaczną się ścinać, dodajemy pozostałe składniki.
I już możemy pochwalić się, typowym chińskim daniem :)


Ogórek marynowany po chińsku.

200 g ogórka
30 g imbiru
3 łyżki oleju sezamowego
1,5 łyżki octu ryżowego
1,5 łyżki cukru
pół łyżeczki płatków chili
sól

[Listonic]

Ogórki kroimy na pół i usuwamy nasiona. Obwijamy je ściereczką, w którą kilka razy uderzamy tłuczkiem do mięsa (nie za mocno, abyśmy nie zrobili z nich miazgi). Ogórki powinny 'pokroić' się nam w nieregularne, średniej wielkości kawałki. Tak przygotowane ogórki wrzucamy do miski, posypujemy solą i odstawiamy na pół godziny. Drobno posiekany imbir moczymy w misce z zimną wodą przez 20 minut.
Ogórki osączamy z wody i lekko osuszamy. Przekładamy do suchej  miski wraz z osuszonym imbirem. Na patelni rozgrzewamy olej.  Dorzucamy płatki chili i smażymy ok. 15 sekund. Dolewamy do ogórków. i zostawiamy do ostygnięcia. Następnie dodajemy ocet i cukier. Wszystko dokładnie mieszamy i wstawiamy do lodówki na minimum 6 godzin.
Podajemy na zimno, bądź w temperaturze pokojowej.


Smacznego!

30 września 2011

Chińska kuchnia i gość.




Mamy w domu gościa.
Gościa na czterech łapach.
Przyjechał, by z nami pomieszkać przez tydzień. Na wakacje.
Amerykańdżański piesek. Dlatego nie wiem, czy rozumie, jak mówię do niego po polsku... ;)
I wiecie co, obawiam się, że nie będę go chciała oddać!

Specjalnie dla Was, polska rodzina, z amerykańskim psem, podaje chińszczyznę.



Smacznego!


Ryż z warzywami.

150 g ryżu
2 jajka
2 łyżki oleju
2 ząbki czosnku
1 łyżka sosu sojowego
2 marchewki
2 cebule dymki
sól
szczypiorek

[Listonic]

Ryż gotujemy we wrzątku przez 15 minut. Płuczemy w zimnej wodzie i dobrze odcedzamy. Na dużej patelni rozgrzewamy olej. Dodajemy na nią posiekany drobno czosnek, cebulę oraz marchew i lekko podsmażamy od czasu do czasu mieszając. Dodajemy ugotowany ryż. Następnie wbijamy jajka i bardzo dokładnie mieszając, smażymy na małym ogniu, aż jajka się zetną. Doprawiamy solą i sosem sojowym. Dekorujemy posiekanym szczypiorkiem. Podajemy na ciepło.



Chiński brokuł.

pęk chińskiego brokuła
łyżka oleju
zielona cebulka
łyżeczka świeżego imbiru
3 ząbki czosnku
1 łyżka sosu ostrygowego
1 łyżka sosu sojowego
1 łyżeczka cukru
1 łyżeczka oleju sezamowego
80 ml bulionu warzywnego
2 łyżeczki mąki kukurydzianej

[Listonic]

Brokuł dokładnie myjemy. Dobrze osuszamy, a następnie kroimy w ok. 2 cm kawałki. Blanszujemy przez 2 minuty. Przelewamy zimną wodą i ponownie osuszamy.
Na dużej patelni rozgrzewamy olej, aż będzie bardzo gorący, następnie wrzucamy posiekaną zieloną cebulkę, starty świeży imbir oraz posiekany czosnek. Smażymy przez kilka sekund. Dodajemy brokuł, smażymy przez kilka minut. Na patelnię dolewamy pozostałe składniki. Mieszamy, aż sos lekko zgęstnieje i ładnie połączy się z brokułem. Najlepsze prosto z patelni.

1 sierpnia 2011

Bambus. Szpinak. I sos sojowy, czyli gotujemy po chińsku.



Dziś pokażę Wam dwa dania, o których pewnie nie dowiedziałabym się, gdyby nie pobyt tutaj.
Odkryty przeze mnie przypadkiem bambus stał się jednym z moich ulubionych składników. Ciągle uczę się, gdzie go wrzucić, ale przepis, który pokażę Wam dzisiaj jest sprawdzony i jak dla mnie bomba. Robiłam go już kilka razy. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje.
Natomiast zielone warzywa smażone wraz z czosnkiem są bardzo popularne w restauracjach chińskich. Jako dodatek do ryżu sprawdzają się doskonale.
Zapraszam więc na kuchnię chińską.



Szpinak z czosnkiem

900 g świeżego szpinaku
2 łyżki oleju z orzechów ziemnych
2 ząbki czosnku
sól
2 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżka ciemnego sosu sojowego

[Listonic]

Szpinak myjemy i osuszamy, jeśli łodygi są zbyt twarde, usuwamy je. Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy na małym ogniu przez 30 sekund. Dorzucamy szpinak i szczyptę soli. Smażymy przez kilka minut, aż liście szpinaku zwiędną. Dodajemy sos sojowy wraz z cukrem i smażymy jeszcze kilka minut. Przekładamy do miseczki i podajemy na ciepło.





Smażone pędy bambusa

300 g pędów bambusa (mogą być ze słoika)
50 g boczniaków
3 łyżki oleju
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka oleju sezamowego

[Listonic]

Grzyby myjemy następnie odciskamy z wody i osuszamy. Pędy bambusa kroimy w plasterki. Grzyby kroimy w kilkucentymetrowe kawałki, tak by rozmiarem były zbliżone do plasterków bambusa. Na rozgrzany olej wrzucamy grzyby i bambus, smażymy prze ok. 1 minutę. Dodajemy sos sojowy, cukier i olej sezamowy. Smażymy całość jeszcze przez kilka minut. Podajemy na ciepło.

Smacznego!

24 marca 2011

Po tajsku. Z makaronem.


Po raz drugi chciałam Was zaprosić na danie w stylu tajskim (sprawdź tutaj).
Mam nadzieję, że tych 'razów' będzie więcej i więcej, bo kuchnię tajską obdarzyłam wielką sympatią.


Tym razem będzie z makaronem.
Ja makaron lubię bardzo, dlatego to danie jest u mnie wyżej, niż poprzednie.
Spróbujecie? :)


Tajskie warzywa z makaronem.

2 papryczki chili
żółta papryka
cukinia
kilka strączków groszku cukrowego
ok. 10 sztuk mini kolb kukurydzy z puszki
120 ml wody
60 ml soku z cytryny
2 łyżki sosu sojowego
2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki mąki ziemniaczanej
2 łyżki oleju
4 ząbki czosnku
łyżka posiekanego imbiru
makaron ryżowy

Sok z cytryny mieszamy z wodą, sosem sojowym, cukrem i mąką ziemniaczaną. Na patelnię wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek, imbir i posiekaną drobno, oczyszczoną z pestek papryczkę chili. Podsmażamy przez 30 sekund, a następnie dodajemy mieszankę sosu sojowego. Na drugiej patelni rozgrzewamy olej. Smażymy na nim pokrojoną w kostkę żółtą paprykę, cukinię, groszek i pokrojoną w duże kawałki kukurydzę. Kiedy warzywa podsmażą się dokładamy do nich czosnek wraz z imbirem i chili. Gotujemy na małym ogniu, aż nadmiar wody wyparuje. Dorzucamy, przygotowany zgodnie z opisem na opakowaniu makaron. Dokładnie mieszamy z warzywami i podajemy ciepłe.
Smacznego!

14 marca 2011

Po chińsku.



Dawno nie było nic chińskiego. Choć gotujemy. Tylko, jakoś tak, jak już po chińsku, to na szybko, to nieładnie i nie dla Was ;) Bo dla Was musi być ładnie. I już.


To się postarałam. Wynalazłam nawet przepis, na który zapewne byście nie wpadli. Bo to ogórki. Smażone ogórki z chili. Nigdy wcześniej (tzn. zanim nie zamieszkałam w Chinach) nie wpadłam na to, że ogórki można gotować.
A można.
I smakują.
I polecam!

2 ogórki wężowe
2 ząbki czosnku
2 świeże papryczki chili
pół łyżeczki startego świeżego imbiru
2 cebule dymki
1 łyżka oleju
1 łyżka sosu ostrygowego
2 łyżeczki soli
100 ml wody
1 łyżeczka oleju sezamowego

Ogórki obieramy ze skórki i rozkrawamy. Ze środka wyjmujemy nasiona. Resztę kroimy w paski o długości ok. 7 cm. Posypujemy solą i odstawiamy na 20 minut. Następnie płuczemy i osuszamy ręcznikiem papierowym. Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy na niego drobno posiekany czosnek, imbir, posiekane chili (bez pestek) oraz drobno posiekaną cebulkę. Smażymy nie dłużej niż 30 sekund. Po tym czasie dodajemy ogórki. I sos ostrygowy. Mieszając, smażymy kolejne 30 sekund. Dolewamy wodę i gotujemy na małym ogniu, aż większość z niej wyparuje. Następnie skrapiamy olejem sezamowym.
Podajemy od razu po przygotowaniu.



21 lutego 2011

Po tajsku.



W ostatnich dniach na moim stole po raz pierwszy pojawiło się tajskie jedzenie. Żeby było śmiesznie - z chińskiego przepisu.
Choć nie jestem fanką ostrych dań, radzę sobie jakoś popijając je zimnym piwem bądź jogurtem. Jak już kiedyś, przy okazji zupy kalafiorowej wspominałam, do curry byłam zniechęcona. Bardzo. Ale leczę się z tego. I idzie mi całkiem nieźle! Moje pierwsze warzywa w stylu tajskim smakowały mi bardzo, mimo palącego uczucia w ustach! Mówią, że do ostrego trzeba się przyzwyczajać. Więc tak czynię, bo co, jak co, ale w Chinach inaczej jeść się nie da.


Curry
(na 4 osoby)

2 duże ziemniaki
2 marchewki
duża cebula
1 łyżka brązowego cukru
1 łyżeczka soli
czerwona pasta curry
mleko kokosowe
1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
groszek cukrowy (wg. uznania)
olej

Ziemniaki, marchewkę i cebulę kroimy w grubą kostkę. Podsmażamy na oleju. Po chwili dodajemy łyżkę pasty curry. Smażymy całość do momentu, aż poczujemy roznoszący się zapach curry. Dolewamy wodę - tyle by przykryło warzywa. Dolewamy 5 łyżek mleka kokosowego. Jeśli po spróbowaniu całość będzie za ostra, dolewamy więcej mleka. Dosypujemy sól i cukier. Dokładnie mieszamy. Gotujemy na dużym ogniu ok. 15 minut. Następnie zmniejszamy ogień i gotujemy, do momentu, aż ziemniaki staną się miękkie. Dla zgęstnienia sosu dodajemy do potrawy łyżeczkę mąki połączoną z łyżką wody.
Podajemy z ryżem.

* Ta potrawa to Wasza inwencja twórcza. Można dodać warzywa, jakie tylko Wam się spodobają.

Smacznego!

30 stycznia 2011

Najszybsza zupa świata.



Jaka jest najszybsza zupa świata? Powiecie pewnie, że zupka chińska, no i nie mylicie się. Najwięcej czasu zajmuje zagotowanie bulionu. W przypadku mojej zupy dodatkowo obranie pomidorów, a później to już kilka minut i można delektować się pyszną ciepłą zupą.


Zupa pomidorowo-jajeczna
(porcja na 4 osoby)

250 g pomidorów
2 jajka
ząbek czosnku
pęczek zielonej cebulki
1 łyżka oliwy
1 l bulionu
1 łyżka mąki kukurydzianej
1 łyżka sosu sojowego

Pomidory wrzucamy na 20 sekund do miski z gotującą wodą, a następnie obieramy ze skórki. Wyjmujemy nasionka, a resztę kroimy w grubą kostkę. Cebulkę siekamy. Jajka ze szczyptą soli ubijamy, dodając do nich łyżkę posiekanej zielonej cebulki. W garnku rozgrzewamy oliwę, wrzucamy na nią pozostałą cebulkę i przeciśnięty przez praskę ząbek czosnku. Chwilę smażymy. Dolewamy ciepły bulion i doprowadzamy całość do wrzenia. Dorzucamy pomidory i znów czekamy, aż wszystko się zagotuje. Wlewamy sos sojowy i powoli dolewamy ubite jajka.
Mąkę mieszamy z odrobiną wody i dodajemy do zupy. Doprawiamy pieprzem. Kiedy całość zawrze, zupa jest gotowa do podania.



W Chinach zupa ta często podawana jest, jako przystawka.


I okazuje się, że zupki chińskie są szybkie nawet wtedy, kiedy przygotujemy je samodzielnie! :)

Smacznego!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...