2 maja 2010

Zdrowo. Weekendowe śniadanie.

Weekend to taki czas, kiedy można zjeść leniwe śniadanie we dwoje. Nareszcie. Po całym tygodniu. Szkoda tylko, że pogoda w pierwszy weekend maja nas nie rozpieszcza i zamiast posiłków na tarasie trzeba jeść w domu. No nic, trzeba cierpliwie poczekać na kolejne weekendy. Słoneczne.

Tymczasem...


Lekka sałatka z jajkiem w koszulce.
Zrobiłam ją z:
roszponki
pomidorków koktajlowych
ogórka
rzodkiewki
zielonej cebulki

Do niej sos:
oliwa
ocet
mieszanka ziół
sól i pieprz

No i główny składnik - jajko w koszulce, które przygotowujemy w następujący sposób:
W garnku zagotowujemy 1 l wody. Nie może wrzeć zbyt intensywnie. Jajko wbijamy do miseczki, uważając by nie uszkodzić żółtka. Wlewamy je delikatnie do wody. Gotujemy ok. 2-3 minuty, do momentu aż białko odpowiednio się zetnie, a żółtko pozostanie płynne. Wyjmujemy łyżką cedzakową.

Jajko układamy na sałatce, wymieszanej z sosem. Posypujemy pieprzem i solą.


Enjoy!

14 komentarzy:

  1. nigdy wcześniej nie robiłam takiego jajka :) w końcu muszę się odważyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. mmmmm apetycznie :)

    Pozdrawiam i miłego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, czytasz w moich myślach, właśnie takie jajka planuje na jutrzejsze śniadanie! Nie mam roszponki, ale myślę, że można ją zastąpić rukolą... Pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. w pierwszym zdaniu zawarte jest wszystko
    dobrze jest się cieszyc takimi chwilami
    z czymś pysznym

    OdpowiedzUsuń
  5. Paula, jeśli nie robiłaś, to koniecznie spróbuj, zapewne będzie jednym z częściej przyrządzanych :)

    Anno-Mario, życzę smacznego śniadanka i czekam na wrażenia po nim :)

    OdpowiedzUsuń
  6. O takich sałatkach to ja jeszcze nie słyszałam!Muszę wypróbować!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. jakiegoś czasu marzą mi się jajka w koszulce. Pycha! a nie dodajesz octu do wody?
    bo mi bez octu to się rozpadają jak lane kluski;)

    A tak w ogóle to wczoraj widziałam w sklepie w Londynie, takie specjalne cedzaki do gotowania tych jajek. W sensie że przez cały proces gotowania jajko zostaje na cedzaku który się zawiesza na brzegu garnka.
    W końcu pożałowałam 9.90 funtów... ale teraz chyba żałuję, patrząc na twoje zdjęcia :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Nicole, właśnie nigdy nie używałam do nich octu i jakoś wychodziły, więc nie musiałam tego zmieniać :) a co do łyżki to na pewno wygodniejsze, jakbym spotkała zapewne też bym kupiła! a z różnych sztuk przygotowywania jajek w koszulce widziałam też, że robi się 'koszyczki' z woreczków foliowych, no ale skoro moje dają radę bez tych wszystkich przyrządów to tylko się cieszę i nie kombinuję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. niesłychane !
    - aż wstyd się przyznać ale nawet nie wiedziałam, że jajko w koszulkach podają ;D
    Boskie śniadanie - jak zwykle ślinka mi już cieknie i już skradam przepis i jutro rano zasmakuje :))

    buziaczki za odwiedziny:*

    Ps.
    Weekend może nie tak słoneczny ale na pewno równie kolorowy, wyśmienity, nawet smaczny i niezapomniany! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale pyszności. Szkoda że ja właśnie na diecie jestem ale jeszcze miesiąc i jakiś smakołyk ściagne od Ciebie

    OdpowiedzUsuń
  11. Duditko, sałatka na diecie wskazana, więc ściągaj ją już teraz! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Emmo, czy można przyrządzić ją bez octu? Z sokiem cytrynowym na przykład?
    Przepis jest tak apetyczny, że moje ślinianki ruszyły do pracy, ale octu nie trawię w żadnej postaci. Można z cytrynką? :]

    OdpowiedzUsuń
  13. Sabbath, jasne, że można. Będzie równie pyszna! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. W końcu dziś zrobiłam moje pierwsze jajka w koszulkach :D

    OdpowiedzUsuń

dziękuję za odwiedziny!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...