Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pomarańcze. Pokaż wszystkie posty

10 listopada 2017

Kurki - nasz hit sezonu.

Objadamy się tej jesieni kurkami.
Wyjątkowo.
Niestety coraz trudniej je gdzieś dostać.
Sezon dobiega końca.
Na świeże trzeba będzie poczekać niemal rok.
Także korzystajcie, jeśli jeszcze macie okazję.



Risotto pomarańczowe z kurkami

300 g ryżu do risotto
2 pomarańcze
4 łodygi selera naciowego
100 g kurek
900 ml bulionu warzywnego
100 ml wytrawnego białego wina
mała cebula
4 łyżki dowolnych orzechów
3 łyżki oliwy
ząbek czosnku
łyżeczka świeżego rozmarynu
sól, pieprz


Na patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej posiekane cebulę i czosnek. Po chwili dodajemy ryż i rozmaryn. Dokładnie mieszamy, by każde ziarenko obtoczyło się w oliwie. Dolewamy wino i doprowadzamy do wrzenia. Ciągle mieszając stopniowo podlewamy bulionem. Proces ten powinien trwać ok. 20 minut. Z jednej pomarańczy wyciskamy sok, drugą filetujemy, a filety przekrawamy na połówki. Na drugiej patelni rozgrzewamy oliwę i podsmażamy na niej pokrojony w kostkę seler oraz filety i sok pomarańczy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Tuż przed końcem gotowania ryżu, dodajemy do risotto pomarańczowego selera i dokładnie mieszamy.
Risotto podajemy z podprażonymi na suchej patelni orzechami oraz pokrojonymi i dobrze usmażonymi na oliwie kurkami.



a może macie ochotę na risotto z pieczarkami? klik


1 kwietnia 2015

Babka bez formy.

Powiedzcie mi,
jak się uchowałam bez formy do babki?
Bo ja zupełnie nie wiem...
I oto mamy babę kwadratową..
A formy może do następnych świąt się dorobię
I babka będzie mieć wreszcie należytą figurę.
Na szczęście forma nie odbiera jej smaku.
Więc polecam na świąteczny stół.



Babka czekoladowa.

kostka masła
szklanka brązowego cukru
tabliczka gorzkiej czekolady
2 szkl. mąki
4  jajka
80 ml likieru kawowego
olejek rumowy
100g kandyzowanej skórki pomarańczowej
opakowanie proszek do pieczenia
3 łyżki kakao
odrobina masła i bułka tarta do wysypania formy
opakowanie czekoladowej polewy

Masło, cukier brązowy, czekoladę i kakao rozpuszczamy w rondelku. Odstawiamy do ostudzenia. W misce łączymy czekoladową masę z roztrzepanymi jajkami, olejkiem rumowym, likierem kawowym i 80g skórki kandyzowanej. Stopniowo dodajemy mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i wszystko razem dokładnie miksujemy. Ciasto wylewamy na przygotowaną blachę. Pieczemy w 200°C przez 1 godzinę.
Po wyjęciu z piekarnika odczekujemy ok. 15 minut, a następnie polewamy ciasto polewą i posypujemy pozostałą skórką. Pozostawiamy do ostygnięcia.


Przy okazji, życzę Wam pięknej i smacznej Wielkanocy.
Bez śniegu.
Za to w przepięknym słońcu.

E.

2 lutego 2015

Koktajl z dodatkiem awokado.

Dojrzałam u Chillibite.
A dzisiaj u mnie.
Bo awokado w takiej postaci,
jeszcze u mnie nie było...



Koktajl ananasowy z awokado

ananas
awokado
2 łyżki siemienia lnianego
sok z jednej pomarańczy
1,5 szkl. wody

Siemię lniane mielimy w mikserze. Następnie dodajemy pozostałe składniki i miksujemyna gładką masę.
Pijemy od razu :)


Na zdrowie!

23 grudnia 2012

Na choinkę. I życzenia.

Jeszcze nie jest za późno, by przygotować prześliczne naturalne ozdoby choinkowe.
Suszone pomarańcze wyglądają na choince przepięknie.
Robiłam je w tym roku po raz pierwszy, ale już wiem, że będzie to moja ulubiona przywieszka na choinkę.


Pomarańcze kroimy w plastry, jeśli macie ochotę można posmarować je startym cynamonem, będą wtedy pięknie pachnieć. Układamy je na kratce w piekarniku nagrzanym do 135°C i suszymy przez godzinę. Po tym czasie zmniejszamy temperaturę do 110°C i suszymy jeszcze 3 godziny. Po wyjęciu z piekarnika robimy w pomarańczach dziurkę i przewlekamy sznurek bądź wstążkę. Zawieszamy na choince i cieszymy się jej pięknym świeżym wyglądem :)


Kochani, a dla Was najserdeczniejsze życzenia świąteczne. Miłości i radości. Cudownego czasu wraz z Rodziną i Przyjaciółmi! Oby Wasze święta były przepyszne! :)
Emma.

30 marca 2011

Pomarańczowo.



Utknęłam w domu. Ale nie dlatego, że mnie ktoś zatrzasnął, wręcz przeciwnie. Moje drzwi uznały, że mam się nigdzie nie ruszać. One się nie zamkną i już. Tak więc siedzę, zamiast grzecznie w szkole na zajęciach, to w domu. I się denerwuję. Jestem już w tym wieku, że opuszczenie dnia w szkole wcale mnie nie cieszy. Tym bardziej, że wczorajszy wieczór spędziłam nad książkami.
Przymusowe wolne.
Cóż zrobić? Pozostaje mi czekać, na szanownych panów naprawiających nieposłuszne zamki. I cieszyć się, że stało się to dzisiaj, a nie w piątek, kiedy to będziemy spieszyć się na samolot do Pekinu...



Naleśniki pomarańczowe. Na pocieszenie.

100g mąki
250 ml mleka
3 jajka
80 g cukru
65g masła
oliwa
pomarańcza
cytryna
4 łyżki rumu

Robimy ciasto na naleśniki z mąki, jajek, mleka, 30 g cukru i 25g masła. Na patelni rozgrzewamy olej i smażymy naleśniki. (powinno wyjść ok. 10 sztuk).
Pomarańczę i cytrynę przelewamy wrzątkiem. Ścieramy skórkę. Filetujemy pomarańczę, czyli po obraniu i odkrojeniu końców pomarańczy, wycinamy cienkie plasterki miąższu, bez białej błonki.
Resztę cukru i masła podgrzewamy na małym ogniu na patelni, aż całość lekko zbrązowieje. Dodajemy rum i 2 łyżki soku z cytryny, a także filety z pomarańczy i część z otartej skórki. Mieszając podgrzewamy tak długo, aż cukier całkowicie się rozpuści.
Naleśniki składamy na 4 części i zalewamy sosem pomarańczowym. Posypujemy pozostałą skórką.


3 grudnia 2010

Kokosowo mi.


Znalazłam w sklepie wiórki kokosowe. Powiecie pewnie, że znów to samo. Znajduję coś i cieszę się, jak wariat. A tutaj właśnie tak się kucharzy. Nie można sobie zaplanować, że coś zrobimy na obiad bądź deser, bo ze znalezieniem potrzebnych nam składników możemy mieć niemały problem. Jeśli coś interesującego widzimy w sklepie, musimy to kupić, najlepiej w podwójnej ilości, ponieważ później może okazać się, że przez dwa miesiące nie znajdziemy tego produktu... 
Także trafiłam w sklepie na wiórki i dzięki temu dziś mamy muffinki kokosowe.
Według nas jedne z naj!



150 g wiórków kokosowych
100 g masła
6 łyżek soku pomarańczowego
150 g mąki
2 jajka
200 g jogurtu naturalnego
2 łyżeczki proszku do pieczenia
100 g cukru

Wiórki kokosowe mieszamy z sokiem pomarańczowym i przez chwilę podgrzewamy na małym ogniu. Masło rozdrabniamy. Miksujemy je razem z jajkami, jogurtem i cukrem. Mąkę łączymy z proszkiem do pieczenia i dodajemy do masy. Do całości dorzucamy wiórki kokosowe i dokładnie mieszamy. Masą kokosową napełniamy 12 foremek. Pieczemy w 180°C przez 30 minut. 


Pysznie! :)

14 października 2010

Najlepsze.


Przeglądając ostatnio Wasze blogi uświadomiłam sobie, jak dawno nie piekłam muffinek. W związku z tym zaraz zabrałam się do roboty. Jeśli ufacie opinii Niedźwiedzia, koniecznie musicie je przygotować, bo jego zdaniem, są (a właściwie były) to najlepsze muffinki, jakie kiedykolwiek upiekłam.
Może i racja, bo zniknęły w zawrotnym tempie.


Muffinki pomarańczowe z rodzynkami

1 pomarańcza
120 ml soku pomarańczowego
220 g cukru
100 g rodzynek
200 g mąki
100 g masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
200 g creme fraiche

[Listonic]

100 g cukru i sok pomarańczowy podgrzewamy na małym ogniu, aż cukier się rozpuści. Dodajemy rodzynki i podgrzewamy jeszcze, dokładnie mieszając, przez ok 3 minuty, tak by rodzynki stały się bardziej miękkie. Przelewamy przez sitko i odstawiamy do lekkiego ostygnięcia. Creme fraiche miksujemy z jajkami, pozostałym cukrem oraz rozpuszczonym masłem. Pomarańczę obieramy, kroimy na kawałki ok. 1 cm i dodajemy do masy. Przesiewamy do niej również mąkę i proszek do pieczenia.
Napełniamy foremki do połowy, następnie nakładamy rozmiękczone rodzynki i zalewamy ciastem. Pieczemy w 180° przez ok. 30 minut, aż babeczki zrobią się ładnie rumiane.


Enjoy!

10 września 2010

Wróciłam! Ciasteczka z widokiem.


Witam w mojej nowej kuchni :)


Od miesiąca zastanawiałam się, jak będzie wyglądał mój pierwszy wpis, po tak długiej przerwie.
Od miesiąca wraz z Niedźwiedziem zastanawialiśmy się, co ugotujemy, jak już będziemy mieć kuchnię. Wiedzieliśmy na pewno-nie będzie to nic wymyślnego.
Od ponad miesiąca nie marzyłam o niczym innym, jak znaleźć się u siebie, otoczona swoimi garnkami, talerzami, sztućcami, kubkami, czymkolwiek, byle własnym. To zadziwiające, jak człowiek bardzo przywiązuje się do rzeczy, przecież wszystko mieliśmy, tylko takie jakieś obce, nie nasze...
Wiedzieliśmy, że pierwsze co zrobimy w nowym mieszkaniu, to porządek w kuchni i gotowanie. Wiedzieliśmy, że na mur-beton, do żadnych restauracji, co najmniej 2 miesiące chodzić nie będziemy. Bo mamy po prostu dość.
Jednak... na początku był chaos...
Pierwszego dnia, zmęczeni rozpakowywaniem pudeł wylądowaliśmy w knajpie.
Drugiego dnia, zmęczeni rozpakowywaniem pudeł zamówiliśmy jedzenie do domu.
Trzeciego dnia wybraliśmy się w końcu na jakieś podstawowe zakupy.
I zrobiliśmy prażuchy (nawet nie wiecie, jak bardzo marzyliśmy o ziemniakach, choć w Niemczech prawie ich nie jedliśmy...)
Była też szybka zupa pomidorowa.
Jedna z ulubionych zupa meksykańska.
Jakiś banalny makaron z sosem i parmezanem.

Później nadszedł kolejny etap.
Pieczenie!

Zapraszam na ciasteczka z kandyzowanymi bananami.


1 pomarańcza
50 g kandyzowanych bananów
1 łyżeczka mielonego cynamonu
120 g cukru
150 g masła
200 g mąki

[Listonic]


Z pomarańczy wyciskamy sok, dodajemy 40 g cukru i gotujemy na wolnym ogniu. Powstały syrop studzimy. Dodajemy do niego pokruszone kandyzowane banany i cynamon.
Masło i pozostały cukier dokładnie ucieramy. Dodajemy 2 łyżki syropu pomarańczowego. Dosypujemy mąkę i wygniatamy całość na gładkie ciasto.
Z ciasta formujemy niewielkie kulki, w środku każdej z nich robimy dziurkę, którą napełniamy syropem pomarańczowym z bananami. Układamy na blasze do pieczenia w dużych odstępach, gdyż ciastka 'rozlewają' się. Pieczemy ok. 15 minut w 180°C na środkowym poziomie piekarnika.

Nawet nie wiecie, jak bardzo się cieszę, że już wróciłam! I jak tęskniłam!

28 kwietnia 2010

Słonecznie. Pomarańczowo.


Sałatka z pomarańczą.


garść sałaty
jedna wyfiletowana pomarańcza
pół czerwonej cebuli
kilka czarnych oliwek (choć drugi raz bym ich chyba nie dodała)
uprażone ziarna słonecznika

sos:
jedna łyżka octu balsamicznego
jedna łyżka oleju z pestek dyni
dwie łyżki oliwy
sok z pomarańczy do smaku
sól, pieprz

6 marca 2010

Pyszna sobota. Obiad i deser.


Ambitne plany o weekendzie spędzonym na spacerach po mieście i słonecznych zdjęciach legły w gruzach, kiedy to po otworzeniu rolet okazało się, iż mój płaszczyk i różowe trampki muszę zamienić na kurtkę zimową i kozaki. Zima widać się za nami bardzo stęskniła... A może za bardzo cieszyłam się z wiosny i zrobiła mi psikusa? 
My w każdym razie, nie tacy bardzo załamani zaistniałym stanem rzeczy postanowiliśmy ten weekend spędzić w kuchni. A właściwie Niedźwiedź, bo dorwał się wreszcie do garów, po całym tygodniu mojego rządzenia w kwestiach jedzeniowych :) Ja z kolei dziś robiłam za fotografa. Ach i sprzątanie pewnie będzie należało do mnie... Póki co, odsuwam tę myśl i dzielę się z Wami dzisiejszymi pysznościami.

Na obiad sos do makaronu quattro fromaggi.

 
200 g makaronu tagliatelle
1 cebula
po 30 g serów: mozzarella, brie, gouda i gorgonzola
50 ml słodkiej śmietany
15 szt, pomidorków koktajlowych
kilka listków bazylii
2 łyżki masła
sól, pieprz

Cebulę siekamy i szklimy na łyżce masła, następnie dodajemy grubo pokrojone sery i topimy na małym ogniu cały czas mieszając. Dodajemy śmietankę, całość doprowadzamy do zagotowania. I gotujemy do uzyskania konsystencji sosu. Przyprawiamy do smaku. W tym samym czasie, na drugiej patelni na łyżce masła podsmażamy liście bazylii i przekrojone na połówki pomidorki koktajlowe, tak by były ciepłe, a nie rozpadły się. Makaron ugotowany al dente polewamy sosem i posypujemy pomidorkami z bazylią. 

 
 


Na deser dziś u nas ciasto pomarańczowo-marchewkowe. Przepis z książki Moniki Mrozowskiej-Szaciłło pt. "Przemytnicy marchewki, groszku i soczewicy." Super!


1 szklanka grubo startej marchwi
3 pomarańcze o cienkiej skórce
1 czubata łyżka startego imbiru
1 szklanka cukru trzcinowego
2 szklanki mąki
2,5 łyżeczki sody oczyszczonej
0,5 szklanki mleka
0,5 szklanki migdałów
1/3 kostki masła
szczypta soli
opakowanie cukru waniliowego

bułka tarta i masło do wysmarowania formy


Parzymy pomarańcze, wyciągamy pestki, następnie wraz ze skórką miksujemy w blenderze na jednolitą masę. Przelewamy do garnka i wraz z masłem i cukrem dusimy ok. 15 minut. Dodajemy startą marchew i całość dusimy kolejne 10 minut. Po przestudzeniu dodajemy mąkę, sodę, cukier waniliowy, sól, mleko i migdały. Jeśli używamy całych, należy je wcześniej obrać i poszatkować. My wsypaliśmy płatki migdałowe. Ciasto przekładamy do formy, pieczemy ok. 40 minut w 180°, aż ciasto stanie się rumiane.


Pyszna ta nasza sobota... :)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...