Dziś pokażę Wam dwa dania, o których pewnie nie dowiedziałabym się, gdyby nie pobyt tutaj.
Odkryty przeze mnie przypadkiem bambus stał się jednym z moich ulubionych składników. Ciągle uczę się, gdzie go wrzucić, ale przepis, który pokażę Wam dzisiaj jest sprawdzony i jak dla mnie bomba. Robiłam go już kilka razy. Mam nadzieję, że Wam zasmakuje.
Natomiast zielone warzywa smażone wraz z czosnkiem są bardzo popularne w restauracjach chińskich. Jako dodatek do ryżu sprawdzają się doskonale.
Zapraszam więc na kuchnię chińską.
Szpinak z czosnkiem
900 g świeżego szpinaku
2 łyżki oleju z orzechów ziemnych
2 ząbki czosnku
sól
2 łyżeczki brązowego cukru
1 łyżka ciemnego sosu sojowego
[Listonic]
Szpinak myjemy i osuszamy, jeśli łodygi są zbyt twarde, usuwamy je. Na patelni rozgrzewamy olej. Wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek i smażymy na małym ogniu przez 30 sekund. Dorzucamy szpinak i szczyptę soli. Smażymy przez kilka minut, aż liście szpinaku zwiędną. Dodajemy sos sojowy wraz z cukrem i smażymy jeszcze kilka minut. Przekładamy do miseczki i podajemy na ciepło.
Smażone pędy bambusa
300 g pędów bambusa (mogą być ze słoika)
50 g boczniaków
3 łyżki oleju
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
2 łyżeczki cukru
1 łyżeczka oleju sezamowego
[Listonic]
Grzyby myjemy następnie odciskamy z wody i osuszamy. Pędy bambusa kroimy w plasterki. Grzyby kroimy w kilkucentymetrowe kawałki, tak by rozmiarem były zbliżone do plasterków bambusa. Na rozgrzany olej wrzucamy grzyby i bambus, smażymy prze ok. 1 minutę. Dodajemy sos sojowy, cukier i olej sezamowy. Smażymy całość jeszcze przez kilka minut. Podajemy na ciepło.
Smacznego!