Ziemniaki. Dobrze, że chociaż je tutaj mają. I mogę gotować. I dodawać do zup. I wrzucić do piekarnika. I zrobić z nich placki. I zrobić z nich zapiekankę...
Kiedy przyjechaliśmy tutaj i nie mieliśmy swojej kuchni, chodziłam po knajpach w poszukiwaniu puree. Czemu? Nie wiem, nie pytajcie, w Niemczech właściwie ziemniaków nie jedliśmy.
Tutaj mamy inne tęsknoty. Ziemniaki, ogórki kiszone, kiszona kapusta, maślanka, suszone grzyby, biały ser, pieprz w ziarnach (?!) ... Robię długą listę, a może jakiś dobry duszek wyśle nam paczkę z Polski (Mamo :) ) a wtedy będę oszczędzać te pyszności, będę na nie patrzeć, cieszyć się, że je mam i nie używać, żeby nie zabrakło...
Tymczasem udało nam się kupić kapustę kiszoną w puszce. Może dokładnie nie o to chodzi, ale zawsze to lepsze niż nic. Dzięki temu powstała
zapiekanka kartoflana z kapustą.
I tylko tych ogórków mi brak...
0,5 kg ziemniaków
0,5 kg kiszonej kapusty
4 duże cebule
30 dag pieczarek
4 ząbki czosnku
2 jajka
2 łyżki masła
olej
15 dag ser żółty
sól, pieprz
Piekarnik rozgrzewamy do 180°C.
Ziemniaki obieramy i ścieramy na tarce o grubych oczkach. To samo robimy dwoma cebulami. Dodajemy przeciśnięty przez praskę czosnek, sól, pieprz i jajka. Żaroodporną formę smarujemy olejem i przekładamy do niej dobrze wymieszaną masę ziemniaczaną. Wstawiamy do piekarnika na ok 1,5h.
Kapustę odciskamy z soku, jeśli jest za kwaśna, przepłukujemy wodą. Pieczarki ścieramy na tarce o grubych oczkach. Cebulę drobno siekamy. Pieczarki i cebulę wrzucamy na patelnię z rozgrzanym masłem. Dodajemy kapustę i całość dusimy ok. 30 minut.
Kiedy ziemniaki będą wystarczająco długo w piekarniku, przekładamy na nie kapustę. Posypujemy startym żółtym serem i zapiekamy na rumiano.
Smacznego!