25 października 2010

Kapusta i miód.



W Chinach odkrywam nowe smaki, nowe sposoby przyrządzania zwyczajnych rzeczy. Tak na przykład kapusta pekińska. Szczerze powiem Wam, że nie wpadłabym na to, żeby ją po prostu usmażyć. A jednak. Chiny to całkiem inna kuchenna bajka. Każde danie pełne jest różnych smaków i przypraw. Kapustę pekińską można podawać na wszelkie możliwe sposoby, na słodko, słono, ostro, kwaśno. Żeby wiedzieć, która z wariacji najbardziej odpowiada naszemu podniebieniu, najlepiej wypróbować wszystkie po kolei. Pewnie się nie da, ale co wypróbujemy, to nasze.
Kapusta pekińska na słodko. Z miodem. Ciekawe, czy zasmakuje Wam taka propozycja...?



Kapusta pekińska na słodko.

1 kapusta pekińska
łyżeczka startego świeżego imbiru
2 ząbki czosnku
2 łyżki ciemnego sosu sojowego
1 łyżka miodu
2 łyżeczki sezamu
100 ml soku pomarańczowego
2 łyżki oleju sezamowego


Kapustę pekińską drobno siekamy. Na patelni rozgrzewamy olej, dodajemy zmiażdżony czosnek, imbir i smażymy przez 30 sekund. Dodajemy kapustę, sos sojowy, sok pomarańczowy i miód. Na wolnym ogniu gotujemy ok. 5 minut. Dodajemy sezam, dokładnie mieszamy i podajemy na ciepło.

18 października 2010

Zielone kotlety.


Lubię kotleciki. Choć nie robię ich często. Sama nie wiem dlaczego. A przecież kotlety mogą smakować, tak jak tylko chcemy. Można zrobić kotlety z mięsa, z kaszy, z ryżu, z warzyw, łączyć składniki, tak jak tylko nam się podoba, dzięki czemu wspaniale zmienią nam smak obiadu. Ja jednak najbardziej lubię kotlety z jajek. W ogóle uwielbiam jajka pod każdą postacią, może więc właśnie dlatego te kotleciki są moimi ulubionymi. Do tych dzisiejszych dodałam pietruszkę. Duuuużo pietruszki. Mam nadzieję, że Wam się spodobają.



Kotlety jajeczne z pietruszką

6 jajek ugotowanych na twardo
surowe jajko
natka pietruszki
bułka tarta
sól, pieprz

Jajka i pietruszkę drobno siekamy. Dodajemy bułkę tartą i surowe jajko i dokładnie mieszamy. Przyprawiamy solą i pieprzem. Z masy formujemy kotlety i obtaczamy w bułce. Smażymy na oleju. Podajemy na ciepło.


14 października 2010

Najlepsze.


Przeglądając ostatnio Wasze blogi uświadomiłam sobie, jak dawno nie piekłam muffinek. W związku z tym zaraz zabrałam się do roboty. Jeśli ufacie opinii Niedźwiedzia, koniecznie musicie je przygotować, bo jego zdaniem, są (a właściwie były) to najlepsze muffinki, jakie kiedykolwiek upiekłam.
Może i racja, bo zniknęły w zawrotnym tempie.


Muffinki pomarańczowe z rodzynkami

1 pomarańcza
120 ml soku pomarańczowego
220 g cukru
100 g rodzynek
200 g mąki
100 g masła
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 jajka
200 g creme fraiche

[Listonic]

100 g cukru i sok pomarańczowy podgrzewamy na małym ogniu, aż cukier się rozpuści. Dodajemy rodzynki i podgrzewamy jeszcze, dokładnie mieszając, przez ok 3 minuty, tak by rodzynki stały się bardziej miękkie. Przelewamy przez sitko i odstawiamy do lekkiego ostygnięcia. Creme fraiche miksujemy z jajkami, pozostałym cukrem oraz rozpuszczonym masłem. Pomarańczę obieramy, kroimy na kawałki ok. 1 cm i dodajemy do masy. Przesiewamy do niej również mąkę i proszek do pieczenia.
Napełniamy foremki do połowy, następnie nakładamy rozmiękczone rodzynki i zalewamy ciastem. Pieczemy w 180° przez ok. 30 minut, aż babeczki zrobią się ładnie rumiane.


Enjoy!

11 października 2010

Przekonana do curry.


Parę miesięcy temu, jeszcze w Niemczech, miałam problemy żołądkowe. Nie będę Wam tutaj opowiadać szczegółów, w każdym razie było bardzo źle. W tym samym czasie Niedźwiedziowi zachciało się przygotować curry. Siedziałam sobie więc cichutko w kuchni patrząc, jak Niedźwiedź przygotowuje obiad. Właściwie to chyba nawet nie spróbowałam jego dania. Ale zapach curry roznoszący się w całym domu, podczas mojej choroby skutecznie zniechęcił mnie do tykania się czegokolwiek z curry przez dłuższy czas. Ba, ani wąchać, ani nawet patrzeć na curry nie mogłam. Do dziś. Wygrzebałam skądś stary przepis, do którego należało dodać 3 łyżeczki curry. Dodać? Ominąć? Zdecydowałam dodać, no bo w kiedyś w końcu trzeba spróbować, nie? Było pyyyyszne! :)


Zupa kalafiorowa z curry

1 kalafior
1 cebula
puszka pomidorów
3 łyżeczki curry
oliwa
sól, pieprz
sezam do posypania

[Listonic]

Kalafior dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonym wrzątku przez 20 minut. Siekamy cebulę i podsmażamy ją na oliwie. Dodajemy curry i pomidory z puszki wraz z odrobiną soku. Podgrzewamy chwilę na małym ogniu. Ugotowany kalafior przekładamy do miski, w garnku pozostawiając wywar. Przelewamy do niego pomidory z cebulą, całość gotujemy 10 minut. Dodajemy ugotowane wcześniej różyczki kalafiora i chwilę gotujemy razem. Na talerzu posypujemy ziarnami sezamu. Podajemy z pieczywem.


Smacznego!

10 października 2010

Ryż na sposób chiński.




Chińskie dania są niezwykle szybkie w przygotowaniu. Kroisz, dodajesz sos, podsmażasz i oto jest pyszny obiad. Z dzisiejszym ryżem było tak samo. Najwięcej czasu zajęło ugotowanie ryżu, a później jedynie posiekać cebulkę dorzucić resztę składników i już. Chińskie danie w 5 minut, no może w 10 :)
Do tego pyszne grzyby,z dodatkiem sosu ostrygowego. Czasem, aż nie wierzę, że taka prostota może tak dobrze smakować!



Podsmażany ryż.

duża czerwona cebula
puszka groszku
oliwa
300 g ugotowanego ryżu
3 jajka
sos z marynowanej chili z czarną fasolą
sól pieprz
łyżka sosu sojowego

[Listonic]

Na patelni podsmażamy posiekaną cebulkę, do której następnie dodajemy ugotowany wcześniej ryż. Wbijamy 3 jajka, całość mieszamy, póki jajka się nie zetną. Dodajemy sos z chili, sos sojowy, groszek i pieprz. Po dokładnym połączeniu składników danie jest gotowe do podania.



Grzyby z sosem ostrygowym.

na 10 brązowych grzybów - 2 łyżki sosu ostrygowego
pieprz
oliwa

Grzyby kroimy na plasterki i podsmażamy na oliwie. Pod koniec smażenia dodajemy sos ostrygowy i pieprz. Podajemy na ciepło. 

8 października 2010

Zostałam wyróżniona.


Bardzo się dziś cieszę, bo dostałam kwiatka :) blogowego kwiatka.
Nagrodę przyznały mi Cammie i Pialjaka, za co bardzo serdecznie dziewczynkom dziękuję!
To miłe wyróżnienie :)


Nagrodę przekazuję dalej.
Do:
Amarantki, z Tu i Teraz
Belli, z  Mad Tea Party
Karoliny, z  Carolina del armario
Małej Mi, z  Mała Mi
Olciaky, z  Waniliowej Chmurki

Pozdrawiam serdecznie!
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...